
Do zdarzenia doszło w czerwcu zeszłego roku, w Braemore Drive koło Dublina. Chłopiec, Tadhg Mooney, był w sklepie ze swoją mamą 28-letnią Rachel, kiedy to pracownik sklepu złapał chłopca za ramię oskarżając o kradzież paczki czipsów, podaje Irish Times.
Adwokat chłopca, Alison McIntyre, twierdzi, że został on niesłusznie oskarżony, a całe zdarzenia miało na niego bardzo negatywny wpływ.
Firma Lidl zaproponowała zapłatę 7.5 tys. euro za zniesławienie i pokrycie kosztów rozprawy, na co zgodził się irlandzki sąd.







