
Jak to się w ogóle zaczyna?
Wyniki badań jednoznacznie wskazują, że dla wszystkich respondentów początek flirtu jest nierozerwalnie związany z "wysyłaniem sygnałów". Okazuje się jednak, że typ kobiety nieśmiało uśmiechającej się i delikatnie okazującej zainteresowanie niekoniecznie jest aż tak popularny, jakby mogło się wydawać. Wyniki badań ukazały, że niemal połowa kobiet chcąc rozpocząć rozmowę przejawiała większą inicjatywę niż nieśmiałe spojrzenie i osobiście zaczynała rozmowę.
Choć dla wielu mężczyzn zdecydowanym sygnałem dającym przyzwolenie do rozpoczęcia flirtu jest uśmiech (74 proc. ankietowanych) oraz spojrzenie (63 proc.), to jednocześnie aż 25 proc. mężczyzn należy do nieśmiałej grupy osób. Właśnie ci wstydliwi panowie czekają na zdecydowany ruch ze strony płci pięknej, którym mogłoby być właśnie rozpoczęcie rozmowy.
Dodatkowo okazuje się, że typ zimnej i niedostępnej famme fatale nie jest atrakcyjny dla płci przeciwnej. Panowie zdecydowanie wolą kobiety otwarte, spontaniczne i uśmiechnięte.
Flirt i co dalej? Ankietowani wymieniali szereg porad dotyczących przebiegu flirtu, ale jedna zdominowała pozostałe. Naturalność, spontaniczność, tzw. bycie sobą - są najlepszym sposobem na udany flirt. Luz, brak ułożonych formułek i szczerość to podstawowe elementy pozytywnego podrywu.
Niebagatelne znaczenie podczas flirtowania ma również rozmowa. Osoby flirtujące powinny znaleźć wspólne tematy, okazywać zainteresowanie wypowiedziami rozmówcy, wykazać się jakąś pasją, czymś ciekawym, nietypowym. Poczucie humoru oczywiście jest odbierane bardzo pozytywnie.







