
Do zdarzenia doszło wczoraj przed południem na londyńskim lotnisku Luton. Po odprawie bagażowej służby zauważyły, że z walizki wycieka płyn, którego nie mogli zidentyfikować. Ciecz miała bardzo intensywny zapach i zalała bagaże pasażerów innego lotu.
W końcu jeden z pasażerów lecących do Faro w Portugalii przyznał się, że płyn prawdopodobnie wycieka z jego walizki i jest to rozpuszczalnik.
Szacuje się, że sytuacja na lotnisku, zakłóciła plany 65 tys. pasażerów.
Także 170 wczasowiczów lecących do Faro czekało 6 godzin na start, ponieważ służby musiały dokładnie przeszukać i posprzątać samolot.
Jak informuje policja Polak został aresztowany za próbę przewożenia nielegalnej substancji. Na szczęście wykluczono możliwość jakoby zdarzenie miało podłoże terrorystyczne.









1-20 (25) 
